Tren III – interpretacja

Jan Kochanowski był wybitnym poetą polskiego renesansu. Jego fraszki i pieśni na stałe wpisały się do kanonu arcydzieł poezji polskiej. Po śmierci ukochanej córeczki dwuipółletniej Urszulki postanowił ukoić żal cyklem dziewiętnastu „Trenów” wydanych w 1580. W trzecim wierszu zbioru zwraca się bezpośrednio do zmarłego dziecka.

Tren III — analiza i budowa utworu

Poeta doctus posłużył się formą trenu, znaną już z antyku. Należy on do liryki funeralnej, opisuje w pięciu częściach funkcjonalnych opisuje zasługi zmarłego i wychwala jego życie. Treny najczęściej powstawały na cześć władców, istotnych person dla społeczeństwa. Utwór składał się, jak już zostało wspomniane, z pięciu elementów: pierwsze pojawia się exordium, które wyjaśnia przyczyny cierpienia, potem laudatio, gdzie wymieniane są wszystkie zasługi i cnoty zmarłego, compolaratio, które polega na opłakiwaniu i ukazaniu żalu po nieboszczyku. Przedostatnim jest consolatio, gdzie które spełnia antyczną funkcję katharsis, czyli oczyszczenia oraz exhortatio, czyli pouczenie moralne. Zwykle wszystkie te cechy pojawiały się w jednym długim utworze, Kochanowski podzielił to jednak na cykl dziewiętnastu wierszy.

Tren składa się czternastu wersów napisanych wierszem ciągłym, stychicznym. Spisano go charakterystycznym dla staropolskiej poezji trzynastozgłoskowcem. Jest regularny i harmonijny. Poeta zastosował rymy parzyste (aabb). 

Wiersz należy do liryki bezpośredniej, inwokacyjnej. Podmiot liryczny zwraca się bezpośrednio do swojej zmarłej córeczki. Robi to za pomocą apostrofy („Wzgardziłaś mną, dziedziczko moja ucieszona!”, „ranym rozumem twoim”, „A Ty, pociecho moja”, „Tam Cię ujrzę”). Jak w całym cyklu, osobą mówiącą jest cierpiący po śmierci dziecka ojciec. Ze względu na wątki biograficzne, podmiot liryczny można utożsamiać z samym Kochanowskim. 

Utwór obfituje w środki stylistyczne, które mają ukazać cierpienie poety. Emotywny charakter wypowiedzi nadają liczne wykrzyknienia („Wzgardziłaś mną, dziedziczko moja ucieszona!”, „O słowa!”, „o zabawo!”, „o wdzięczne ukłony!”, „Jakożem ja dziś po was wielce zasmucony!”, „Na wieki ani mojej tęsknice okrócisz!”, „Rzuć się ojcu do szyje ręczynkami swymi!”). Za pomocą przerzutni („Zdałać się ojca twego barziej uszczuplona / Ojczyzna”) podmiot liryczny oddaje swoje wzburzone emocje, tren przypomina dzięki temu łkanie. Zdania wydają się urwane przez wyliczenia („O słowa! o zabawo! o wdzięczne ukłony!”) i powtórzenia („nie lza, nie lza”). Występuje także hiperbola („Ojczyzna, niżlibyś ty przestać na niej miała”, „To prawda, (że Ojczyzna) była nigdy nie zrównała  Z ranym rozumem twoim, z pięknymi przymioty”). Poeta zwraca się do dziecka, jakim była w momencie śmierci Urszulka, dlatego pojawiają się zdrobnienia („stopeczkami”, „ręczynkami”). Plastyczności nadają opisowi epitety („dziedziczko moja ucieszona”, „uszczuplona ojczyzna”, „pięknymi przymioty”, „przyszłe cnoty”, „wdzięczne ukłony”, „drogimi ręczynkami”). Emocje podmiotu lirycznego ciężko ubrać w słowa, dlatego posługuje się metaforami („Zdałać się ojca twego barziej uszczuplona / Ojczyzna, niżlibyś ty przestać na niej miała”).

Tren III — interpretacja treści trenu

W utworze podmiot liryczny, którym jest tu sam Kochanowski wyraża luctus, swój żal, smutek i ból spowodowany śmiercią najmłodszej córeczki, Urszulki (nazywanej przez niego Orszulką). Przez swoje cierpienie, przestaje dostrzegać piękno otaczającego go świata, które całe życie wysławiał (np. „Pieśń XXV”, w której pyta Boga, co może jako zwykły nieśmiertelnik dać mu za jego hojne dary i opiekę, jaką roztacza nad ludzkością). Poeta czuje, że jego świat, ojczyzna, jak nazywa otaczającą go rzeczywistość, nagle się skurczyła. Nie ma ochoty na wyjazdy, poszerzanie horyzontów, udział w warszawskich salonach czy balach. Woli zostać w swoim czarnoleskim domu i w samotności przeżywać żałobę. 

Świadomy swojego talentu ojciec cierpi mocno, ponieważ wierzył, że córka przejmie po nim talent i również zostanie poetką. Odnosi się tu do staropolskiego motywu ojcowizny. Zakładano w ten sposób, że odziedzicza się głównie cechy ojca, a jego wrodzone umiejętności przejdą na córkę. Być może, mimo młodego wieku, Urszulka przejawiała zdolności poetyckie, dlatego miał nadzieje, że będzie ona kontynuowała jego twórczość.

W podmiocie lirycznym w utworze, jak i poprzedzających go wierszach widać jego rozdarcie wewnętrzne. Wartości, które kultywował w swoim życiu, nagle zostały całkiem zachwiane. Widać to także w kontraście, który występuje w utworze (budowa i treść). Gatunek wymaga od autora, by tren był harmonijny, iście stoicki. Stoicyzm jest wywodzącą się z antyku filozofia, zakładająca, że bez względu na okoliczności życiowe, należy kierować się racjonalizmem i spokojem wewnętrznym. Twórca nurtu, Zenon z Kition uważał, że w chwilach szczęścia nie należy popadać w nadmierny zachwyt, a w momentach trudności, być na nie niewzruszonym. Szczęście człowieka nie jest zależne od czynników zewnętrznych, lecz wypływa ono z niego samego. Kochanowski przez lata był wierny tym założeniom, jednak w obliczu tak dużego dramatu osobistego, nie umie przystać na bycie obojętnym. W poprzednich dwóch utworach nie przyznawał się do tego, że jest smutny, tutaj jednak pozwala sobie na takie wyznanie („Z ranym rozumiem twoim, z pięknymi przymioty / Z których się już zaznaczyły twoje przyszłe cnoty / O słowa, o zabawo, o wdzięczne ukłony /Jakożem ja dziś po was wielce zasmucony!”). Podkreśla tymi słowami iacturae demonstratio, czyli wagę swojej straty, tęsknotę za dzieckiem oraz wymienia pozytywne cechy dziewczynki. 

W przeciwieństwie do „Trenu II” rozżalony ojciec nie wątpi tu w Stwórcę, wręcz przeciwnie. Ma nadzieję, że spotka ukochaną córeczkę w niebie, jeśli „da Pan Bóg”. Liczy, że wtedy zmarłe dziecko ponownie przytuli się do niego. W całym swoim dramacie osobistym siła wyższa, jaką jest tu Wszechmogący daje mu ukojenie. Ucieka tym też od uczucia bezsilności wobec śmierci, której nie mógł w żaden sposób powstrzymać. Stwórca daje mu pewne ukojenie, lecz dalej targają nim silne emocje. Prawdziwe pogodzenie z utratą będzie miało dopiero w następnych utworach, w części consolatio.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *